Okładka już jest !!!

          W tym tygodniu nasza książka powinna trafić do druku, dziś zatem jest dobry moment na to by zaprezentować jej okładkę. Tekst z ostatniej strony na razie jest przykładowy, finalnie w tym miejscu znajdzie się krótka recenzja dr Jana Tarczyńskiego o czym już informowaliśmy.

 

Laurin & Klement ?

          

          Nadszedł  czas naszej kolejnej silnikowej premiery.Od dnia pozyskania przedstawianego dziś silnika minęło już sporo czasu, czekał on jednak na swoją kolej, a my widząc, że obiekt ten spowity jest gęstą mgłą tajemnicy mieliśmy nadzieje, że podczas oczekiwania mgła ta nieco opadnie. Niewiele się jednak zmieniło i wokół naszego motoru nadal jest wiele niewiadomych. Na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobnym jest to, że jest to silnik produkcji czeskiej, legendarnej fabryki Laurin & Klement wykonany według patentu „Brons”
Jeżeli nasze przypuszczenia okażą się prawdziwe- będzie to kolejny nasz silnik z obszaru i okresu Austro-Węgier. Co o tym sądzicie? zapraszamy do dyskusji.               
 
 

 

 

 

 

 

 

„POLSKIE SILNIKI STACJONARNE” – Ostatnie szlify.

                     

         Dziś gdy trwają jeszcze ostatnie prace nad naszą książką (korekta) zdradzamy kolejne szczegóły: Ostateczny tytuł albumu będzie brzmiał „POLSKIE SILNIKI STACJONARNE I ICH PRODUCENCI W XIX I XX WIEKU”. Ten liczący 176 stron i w pełni kolorowy album będzie miał twardą okładkę i rozmiar A4. Rzutem na taśmę znajdą się w nim jeszcze dwa kolejne modele polskich silników. Tym samym część katalogowa pracy liczyć będzie 58 egzemplarzy różnych silników polskich marek.
Miło nam także zakomunikować, że recenzentem naszej książki będzie znana i ceniona w dziedzinie historii techniki postać. Osobą tą jest dr Jan Tarczyński -autor wielu książek i publikacji poświęconych przede wszystkim motoryzacji i wojskowości a obecnie dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej w Warszawie. Jego opinia lub jej część (tzw Blurb) znajdzie się na końcu naszej pracy.
 
 

 

 

Kolejna pompa wodna!

             Lowe Wasserknecht- tak najprawdopodobniej nazywa się nasza kolejna pompa wodna. Pompa ta jest produktem niemieckim i z Niemiec właśnie została do nas przywieziona. To w pełni sprawne technicznie urządzenie podarował nam tym razem pan Kazimierz. Warto dodać że pan Kazimierz od samego początku jest związany z Fundacją Muzeum Silników Stacjonarnych i jako doświadczony działacz i pasjonat służy nam nie tylko swoją radą i wspomnianym doświadczeniem ale także jak widać czynnie pomaga w naszej działalności.