
Lowe Wasserknecht- tak najprawdopodobniej nazywa się nasza kolejna pompa wodna. Pompa ta jest produktem niemieckim i z Niemiec właśnie została do nas przywieziona. To w pełni sprawne technicznie urządzenie podarował nam tym razem pan Kazimierz. Warto dodać że pan Kazimierz od samego początku jest związany z Fundacją Muzeum Silników Stacjonarnych i jako doświadczony działacz i pasjonat służy nam nie tylko swoją radą i wspomnianym doświadczeniem ale także jak widać czynnie pomaga w naszej działalności.

Naszym zwiedzającym udostępniamy pomieszczenie, w którym kiedyś znajdował się skład paliw Kółka Rolniczego a obecnie ulokowana jest wystawa pamiątek strażackich. Najciekawszą z tych pamiątek jest konny wóz strażacki, będący niegdyś głównym wozem bojowym OSP w Konieczkowej. Wóz ten pochodzący najprawdopodobniej jeszcze z okresu dwudziestolecia międzywojennego po II wojnie światowej został nieco zmodyfikowany (między innymi zamontowano ogumione koła oraz zmieniono zaczep na ciągnikowy) i przystosowany do przewozu motopompy gaśniczej pochodzącej z Wytwórni Sprzętu Mechanicznego WSM Bielsko.
Jakiś czas temu obiecaliśmy więcej materiałów dotyczących jednego z ciekawszych naszych silników czyli Langen&Wolf. Dziś dotrzymując słowa zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z dnia pozyskania i akcji transportu tego silnika. Pośród tych zdjęć są także takie, które przedstawiają nasz silnik w otoczeniu w jakim spędził ostatnie kilkadziesiąt lat.
Zdecydowanie rozrasta się nam kącik z modelami i przekrojami. Miniaturowe silniki i maszyny cieszą się szczególnym zainteresowaniem naszych najmłodszych zwiedzających, którzy poprzez zabawę niejednokrotnie uczą się budowy i zasad działania tych konstrukcji. W ostatnim czasie w naszym zbiorze „miniaturek ” pojawił się model silnika elektrycznego, model sprzęgła oraz model podwozia samochodowego podarowane nam przez pana Kazimierza- przyjaciela i częstego gościa Muzeum Silników.

Przedstawiamy dziś niezwykły silnik -prawdziwą perłę kolekcjonerską i obiekt, który wyraźnie wzbogacił naszą ekspozycję. Langen&Wolf to jedna z najstarszych o ile nie najstarsza austriacka firma produkująca spalinowe silniki stacjonarne. Mieszczące się początkowo w Wiedniu zakłady miały w swej bogatej historii również filie w Budapeszcie i w Mediolanie. Dość powiedzieć, że producent ten jako jeden z pierwszych wykupił licencje na produkcje nowo wynalezionego przez Nicoalausa Augusta Otto silnika czterosuwowego, czyli pracującego w tzw. systemie OTTO. W kolejnych latach jako jeden z pierwszych rozpoczął także produkcje nowego wynalazku jakim były pod koniec XIX wieku silniki diesla.
Silnik Langen&Wolf, któremu dziś poświęcamy należną uwagę jest obiektem szczególnym. Zbudowany najprawdopodobniej w ostatnich latach wspomnianego już XIX wieku jest konstrukcją obecnie niespotykaną, gdyż praca jego tłoka odbywa się w przeciwnym do znanego obecnie kierunku (tłok nurkuje) a koło zamachowe i wał umiejscowione są na szczycie tej konstrukcji. Dziś nietypowo także zamieszczamy zdjęcia silnika , który wcześniej przeszedł już sporo zabiegów- w kolejnych przedstawimy fotorelację z dnia zakupu i transportu a także z postępów dalszych prac.

Tak dziś prezentuje się silnik Deutz MIH 328 wykopany w Błażowej. Tak naprawdę niewiele dzieli nas już od momentu kiedy zobaczymy go w pełni sprawnego. Oprócz dzisiejszych zdjęć będzie można naszego Deutza obejrzeć w kolejnym odcinku programu telewizyjnego „Było… nie minęło”, który zostanie wyemitowany 1-go czerwca przez Telewizję Polską. W odcinku tym także kolejny materiał poświęcony naszej stałej ekspozycji w muzeum.

Pisząc ostatnio o nowościach czekających na zwiedzających w naszym muzeum mieliśmy na myśli między innymi nowe silniki- wśród nich silnik diesla znanej niemieckiej firmy „Guldner” Kupiony ostatnio w okolicy Guldner jest pierwszym silnikiem tej marki w naszych zbiorach -wiele wskazuje jednak na to że nie ostatnim. Do posta tradycyjnie dołączamy zdjęcia silnika w dniu jego pozyskania. Więcej zdjęć i informacji o obiekcie już niebawem.
