Silnik, który chcemy dziś Państwu zaprezentować wydawałoby się ma angielskie pochodzenie. Nic bardziej mylnego. Producent tej maszyny nie ma nic wspólnego ani z angielską marką motocyklową ani ze słynnym producentem bielizny, natomiast z całą pewnością jednostka ta jest eksportową odmianą czeskich silników „Slavia”. Uratowany niegdyś przed zezłomowaniem i odpowiednio zabezpieczony przestał przez ostanie kilkanaście lub więcej lat w ogrodzie pasjonata i kolekcjonera, który jednak z braku czasu i z powodu innych okoliczności postanowił się z nim rozstać. Podstawowym jednak argumentem przemawiającym za rozstaniem się z „Triumphem” było to, że trafi on do Konieczkowej do naszych muzealnych zbiorów i przy okazji dostanie nowe życie. Panu Wiesławowi, bo o nim mowa bardzo dziękujemy za taką postawę i jednocześnie na stałe już zaliczamy go do przyjaciół Muzeum Silników. Załączone zdjęcia przedstawiają silnik w dniu transportu, za jakiś czas przedstawimy dalsze losy maszyny.




