1% PODATKU

   

Ponieważ już od kilku dni możemy się rozliczać informujemy, że istnieje możliwość przekazania 1% podatku na cele związane z utrzymaniem Muzeum Silników Stacjonarnych i Techniki Rolniczej w Konieczkowej.
Chętne osoby prosimy o przekazanie 1% za co serdecznie dziękujemy.
PODCZAS WYPEŁNIANIA FORMULARZA PIT NALEŻY WPISAĆ
KRS:0000270261
ORAZ
CEL SZCZEGÓŁOWY: MUZEUM SILNIKÓW 9211

A.Kryzel i J.Wojakowski.

      Jednym z bardziej okazałych młyńskich silników opisanych w naszej książce jest A.Kryzel i J.Wojakowski należący do pana Pawła Orłowskiego. Nie tylko gabaryty silnika zasługują na uznanie (około 6000 kg), ale także jego stan zachowania, silnik jest bowiem w stanie oryginalnym. W wypadku tego silnika podkreślić należy, że w pełni zachował się także niezbędny osprzęt maszyny tzn: instalacja rozruchowa i pompa wodna. Więcej o silniku oczywiście w naszym albumie pt. Polskie Silniki Stacjonarne, który można nabyć na naszej stronie bądź bezpośrednio w muzeum. Całkowity dochód ze sprzedaży tej publikacji przeznaczony jest na nasz cel statutowy, czyli prowadzenie Muzeum Silników Stacjonarnych. Zakup książki jest zatem swego rodzaju cegiełką na rzecz muzeum.

 

Pora odkryć karty.

 
         Jeszcze w starym roku pisaliśmy o podpisaniu umowy współpracy z Zarządem Regionu Podkarpacie NSZZ Solidarność, oraz o drugim ważnym podpisanym wówczas przez nas dokumencie. Dziś odkrywamy przysłowiowe karty, ujawniając, że dokument ten dotyczył przekazania Fundacji Muzeum Silników Stacjonarnych i Techniki Rolniczej zabytkowego silnika stacjonarnego, od lat znajdującego się w piwnicach kamienicy należącej właśnie do Solidarności. Dziś publikujemy pierwsze zdjęcia tego silnika. Zdjęcia te zostały wykonane jeszcze przed naszą wczorajszą akcją. Czego dotyczyła ta akcja i jaki był jej przebieg o tym w kolejnych postach.
PS
Tak wspaniały podarunek zawdzięczamy w dużej mierze panu Tadeuszowi Majchrowiczowi, Przewodniczącemu ZR NSZZ Solidarność a prywatnie miłośnikowi historii i kultury. Bardzo dziękujemy!
 

 

Sensacja !!!

    
     Tak jednym słowem można określić to, co skrywają piwnice jednej z krośnieńskich kamienic. My już oczywiście wiemy co to takiego i niedługo także z Państwem podzielimy się tą wiedzą.
W najbliższych bowiem dniach przed nami nowe, niezwykłe wyzwanie. Tym razem wspólnie z naszym nowym partnerem- NSZZ Solidarność oraz kamerami TVP Historia i ITV Południe przygotujemy prawdziwą ucztę dla miłośników historii i zabytkowej techniki.
 

 

Opinia dr Jana Tarczyńskiego.

                   

            W oczekiwaniu na naszą książkę, której druk i oprawa zapewne potrwa jeszcze jakiś czas, publikujemy dziś opinię dr Jana Tarczyńskiego. Mamy nadzieję, że opinia ta przekona niejedną osobę do naszej publikacji i sprawi, że niejeden niezdecydowany zechce mieć ją w swojej biblioteczce. Dodatkowo zamieszczone w tym poście zdjęcia to oryginalne karty z naszego albumu.
Wydawać by się mogło, że słowa „silnik stacjonarny” nie budzą żadnych emocji poznawczych, a przedmiot naszych rozważań może być jedynie opisany w muzealnym katalogu. Nic bardziej mylnego! Książka Panów Grzegorza Smeli i Andrzeja Zwierniaka dowodzi, że badanie historii tych silników, a także ich producentów, może stać się fascynującą przygodą, nie tylko dla znawców i miłośników techniki, ale dla wszystkich, którym bliskie są dokonania techniczne polskich wytwórców XIX i XX wieku. Autorzy prowadzą Czytelnika interesującą ścieżką rozwoju silników stacjonarnych (czy też – jak mówiono przed laty – przemysłowych) w sposób atrakcyjny dla odbiorcy, uzupełniając opisy producentów i ich wyrobów historycznymi fotografiami, rycinami i reklamami. Istotne znaczenie mają współczesne zdjęcia, dokumentujące obiekty zachowane do dzisiaj. Opisowe części książki, utrzymane w konwencji popularyzatorskiej, zachęcają do lektury ciekawym doborem informacji sygnalizujących najważniejsze zagadnienia związane z danym producentem lub modelem silnika, a obszerna bibliografia pozwala na samodzielne rozwinięcie opowieści, zawartej w tej unikatowej pracy. Unikatowej i – co trzeba podkreślić – prekursorskiej, stanowiącej podstawowe kompendium wiedzy na temat silników stacjonarnych produkowanych na ziemiach polskich przez prawie 150 lat. Książkę traktować też można jako istotny przyczynek do dokumentacji dokonań coraz liczniejszej grupy kolekcjonerów, którzy nie żałując czasu i środków finansowych ratują zabytki polskiej techniki przed unicestwieniem. Zabytkowe silniki i prezentująca ich historię książka obu Autorów, pasjonatów tego tematu, to spójny, ważny i pożyteczny społecznie element polskiej kultury materialnej, dedykowany szczególnie młodemu pokoleniu Polaków.
dr Jan Tarczyński
historyk techniki motoryzacyjnej
dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie
wiceprzewodniczący Rady Naukowej Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie

 

 

Sporo się działo !

                  Niemal dokładnie rok temu wraz z ekipą TVP wydobywaliśmy zakopanego przy młynie w Błażowej Deutza. Dziś by uczcić tę rocznicę przeprowadziliśmy kolejną akcję w Nowej Wsi niedaleko Czudca (Podkarpacie) .Już pierwsze zdjęcie zdradza, że i tym razem swą obecnością zaszczycił nas pan Adam Sikorski wraz z zespołem TVP. Celowo na razie nie zdradzamy szczegółów wydarzenia, przyjdzie na nie czas po planowanej na połowę listopada telewizyjnej premierze kolejnego odcinka „Było, nie minęło”-oczywiście z naszym udziałem.

 

 

 

Okładka już jest !!!

          W tym tygodniu nasza książka powinna trafić do druku, dziś zatem jest dobry moment na to by zaprezentować jej okładkę. Tekst z ostatniej strony na razie jest przykładowy, finalnie w tym miejscu znajdzie się krótka recenzja dr Jana Tarczyńskiego o czym już informowaliśmy.

 

Laurin & Klement ?

          

          Nadszedł  czas naszej kolejnej silnikowej premiery.Od dnia pozyskania przedstawianego dziś silnika minęło już sporo czasu, czekał on jednak na swoją kolej, a my widząc, że obiekt ten spowity jest gęstą mgłą tajemnicy mieliśmy nadzieje, że podczas oczekiwania mgła ta nieco opadnie. Niewiele się jednak zmieniło i wokół naszego motoru nadal jest wiele niewiadomych. Na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobnym jest to, że jest to silnik produkcji czeskiej, legendarnej fabryki Laurin & Klement wykonany według patentu „Brons”
Jeżeli nasze przypuszczenia okażą się prawdziwe- będzie to kolejny nasz silnik z obszaru i okresu Austro-Węgier. Co o tym sądzicie? zapraszamy do dyskusji.               
 
 

 

 

 

 

 

 

„POLSKIE SILNIKI STACJONARNE” – Ostatnie szlify.

                     

         Dziś gdy trwają jeszcze ostatnie prace nad naszą książką (korekta) zdradzamy kolejne szczegóły: Ostateczny tytuł albumu będzie brzmiał „POLSKIE SILNIKI STACJONARNE I ICH PRODUCENCI W XIX I XX WIEKU”. Ten liczący 176 stron i w pełni kolorowy album będzie miał twardą okładkę i rozmiar A4. Rzutem na taśmę znajdą się w nim jeszcze dwa kolejne modele polskich silników. Tym samym część katalogowa pracy liczyć będzie 58 egzemplarzy różnych silników polskich marek.
Miło nam także zakomunikować, że recenzentem naszej książki będzie znana i ceniona w dziedzinie historii techniki postać. Osobą tą jest dr Jan Tarczyński -autor wielu książek i publikacji poświęconych przede wszystkim motoryzacji i wojskowości a obecnie dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej w Warszawie. Jego opinia lub jej część (tzw Blurb) znajdzie się na końcu naszej pracy.