Perła w koronie !

             Przedstawiamy dziś niezwykły silnik -prawdziwą perłę kolekcjonerską i obiekt, który wyraźnie wzbogacił naszą ekspozycję. Langen&Wolf to jedna z najstarszych o ile nie najstarsza austriacka firma produkująca spalinowe silniki stacjonarne. Mieszczące się początkowo w Wiedniu zakłady miały w swej bogatej historii również filie w Budapeszcie i w Mediolanie. Dość powiedzieć, że producent ten jako jeden z pierwszych wykupił licencje na produkcje nowo wynalezionego przez Nicoalausa Augusta Otto silnika czterosuwowego, czyli pracującego w tzw. systemie OTTO. W kolejnych latach jako jeden z pierwszych rozpoczął także produkcje nowego wynalazku jakim były pod koniec XIX wieku silniki diesla.
Silnik Langen&Wolf, któremu dziś poświęcamy należną uwagę jest obiektem szczególnym. Zbudowany najprawdopodobniej w ostatnich latach wspomnianego już XIX wieku jest konstrukcją obecnie niespotykaną, gdyż praca jego tłoka odbywa się w przeciwnym do znanego obecnie kierunku (tłok nurkuje) a koło zamachowe i wał umiejscowione są na szczycie tej konstrukcji. Dziś nietypowo także zamieszczamy zdjęcia silnika , który wcześniej przeszedł już sporo zabiegów- w kolejnych przedstawimy fotorelację z dnia zakupu i transportu a także z postępów dalszych prac.

 

 

 

 

 

 

 

Deutz MIH 328

                   Tak dziś prezentuje się silnik Deutz MIH 328 wykopany w Błażowej. Tak naprawdę niewiele dzieli nas już od momentu kiedy zobaczymy go w pełni sprawnego. Oprócz dzisiejszych zdjęć będzie można naszego Deutza obejrzeć w kolejnym odcinku programu telewizyjnego „Było… nie minęło”, który zostanie wyemitowany 1-go czerwca przez Telewizję Polską. W odcinku tym także kolejny materiał poświęcony naszej stałej ekspozycji w muzeum. 

 

 

 

 

 

Pierwszy Guldner

              Pisząc ostatnio o nowościach czekających na zwiedzających w naszym muzeum mieliśmy na myśli między innymi nowe silniki- wśród nich silnik diesla znanej niemieckiej firmy „Guldner” Kupiony ostatnio w okolicy Guldner jest pierwszym silnikiem tej marki w naszych zbiorach -wiele wskazuje jednak na to że nie ostatnim. Do posta tradycyjnie dołączamy zdjęcia silnika w dniu jego pozyskania. Więcej zdjęć i informacji o obiekcie już niebawem.

 

 

 

 

Muzeum znów czynne!

           Miło nam poinformować, że od wtorku (5 maja) muzeum znów będzie dostępne dla zwiedzających. Na naszych gości czeka szereg „nowości”, które w ostatnim czasie zasiliły zbiory muzeum a którymi nie było jeszcze okazji się pochwalić. Zapraszamy!

 

Pompa

        Dziś jest dobry moment by przedstawić kolejny nasz eksponat. Tym razem nie jest to silnik stacjonarny, ale urządzenie, które często napędzane było przez takowe silniki.
Angielska pompa wodna (bo o niej mowa) zasiliła nasze zbiory wraz z silnikiem Lister Junior i podobnie jak sam silnik przyjechała do Polski kilka lat temu z Wielkiej Brytanii. Taki zespół jak: nieduży silnik stacjonarny i pompa do pompowania wody był często spotykanym w borykających się z brakiem wody farmach (gospodarstwach angielskich). W czasach nam bardziej współczesnych zestawy takie widywane są przede wszystkim na pokazach, wystawach i zlotach „stacjonarek” w całej Europie. Nasza pompa zaliczyła już pierwsze wystawy pod koniec tamtego sezonu. W tym sezonie podobnie jak inne eksponaty nadal czeka na swój „wystawowy” debiut

 

 

 

 

 

 

Dzik , lisek i mrówka…

Wszyscy Ci, którzy zwiedzali naszą ekspozycję tuz przed jej (miejmy nadzieję) chwilowym zamknięciem mieli okazję zobaczyć trzy niezwykle sympatyczne maszyny o równie sympatycznych nazwach. Mowa tu o dziku. lisku i mrówce. O ile dzika i mrówkę już Państwu przedstawialiśmy o tyle o lisku dotąd nie było jeszcze ani słowa.
Zatem lisek to wózek ciągniony przeznaczony do ciągnika jednoosiowego Dzik. Lisek ten jest tak wykonany, że służy jednocześnie jako siedzisko dla kierowcy a także daje możliwość podczepienia różnego rodzaju oprzyrządowania.
Lisek ten pojawił się w naszych zbiorach za sprawą pana Stanisława, od którego otrzymaliśmy już wiele cennych eksponatów. Z tego miejsca Bardzo mu za to dziękujemy.

Czapki z głów !

Czapki z głów !

Tak zwykło się mówić wobec osób, którzy zasłużyli na nasz szczególny szacunek. W slangu młodzieżowym bardzo popularne jest też słowo „szacun”. Obydwa te wyrażenia naraz będą odpowiednie wobec dokonań naszych kolegów: Leszka, Andrzeja i Piotra Zwierniak. Bracia Zwierniak są nie tylko właścicielami jednej z największych i najciekawszych kolekcji silników stacjonarnych w Polsce, ale także osobami bardzo aktywnymi i chętnie dzielącymi się swą wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie ratowania tych zabytków techniki. Dziś prezentujemy jeden z ich ubiegłorocznych projektów- Wystawę zabytkowych silników zorganizowaną wspólnie z Muzeum im. prof. Stanisława Fischera w Bochni pod nazwą „Muzealia 2019″,”Bez kolekcjonerów nie było by muzeów”

Akcja wydobycia silnika cd.

Dziś udostępniamy Państwu film z akcji wykopywania Deutza przy młynie w Błażowej. Jest to materiał złożony z kilku filmików wykonywanych przez tych z nas, którzy akurat nie kopali

Spod ziemi !

Dziś udostępniamy Państwu film z akcji wykopywania Deutza przy młynie w Błazowej. Jest to materiał złożony z kilku filmików wykonywanych przez tych z nas, którzy akurat nie kopali 🙂

Opublikowany przez Muzeum Silników Stacjonarnych i Techniki Rolniczej w Konieczkowej Poniedziałek, 23 marca 2020

Kawał żelaza !!!

                 Muzeum na razie zamknięte i nie wiemy, kiedy będziemy Państwa mogli zaprosić do bezpośredniego zwiedzania. Mamy jednak sporo materiałów, które pragniemy państwu pokazać bez ruszania się z domu. Dziś pochwalimy się obiektem nabytym na jednym z zaprzyjaźnionych skupów złomu. Mimo, że nie jest to cały silnik a jedynie jego część to i tak jest to spory kawał żelaza. Na tyle spory, że jego waga to około 1000 kg.Do niedawna częstą praktyką było, że niepotrzebne lub niesprawne silniki stacjonarne wykorzystywano do budowy tartaków jedno-piłowych. Tak było i z naszym nowym eksponatem, który stanowił istotną część takiego właśnie urządzenia. Dziś gdy kończy się era takich wynalazków nasz eksponat jako nie potrzebny „wylądował” na złomie. Przed nami dziś niełatwe zadanie- należy bowiem rozpoznać od jakiego silnika pochodzi ten zespół.