Karol Ochsner i Syn

         

Karol Ochsner i Syn – historia, która jeszcze się tworzy.
Miesiąc temu wypożyczyliśmy dwa nasze silniki K.O.S firmie Ochsner Sp. z o.o. (Producent pomp ciepła). Firma ta stworzona i zarządzana przez potomków Karola Ochsnera w Austrii ma także swój polski oddział. Obecność naszych silników na ważnym firmowym wydarzeniu w Wieliczce była miłą niespodzianką przede wszystkim dla prezesa Kari Ochsnera.
 

„Perkun”

  Tak mniej więcej może wyglądać okładka naszej książki poświęconej warszawskiemu „Perkunowi”. Na ten moment prace nad publikacją są już mocno zaawansowane, a po wakacyjnej przerwie ruszyły znów z impetem. Na tym etapie powstawania książki ponownie zwracamy się z apelem o kontakt z nami wszystkich tych osób, które dysponują informacjami, materiałami lub wiedzą, która powinna lub mogłaby znaleźć się na kartach tej publikacji. O ile ostatnie lata funkcjonowania fabryki wydają się być być dobrze udokumentowane bo zachowało się sporo materiałów źródłowych dotyczących tego okresu, o tyle znalezienie czegoś co dotyczy samego powstania przedsiębiorstwa i wczesnych lat jego funkcjonowania jest niezwykle trudne. Zatem jak zawsze po cichu liczymy na Państwa pomoc.

 

 

Lokomobila

    W naszym stylizowanym warsztacie pojawiły się ostatnio elementy maszyny parowej. Części te uratowane zostały przed zezłomowaniem niemalże w ostatniej chwili, a pochodzą od urządzenia, które poruszało jeden z podkarpackich młynów, zanim ten wyposażono w silniki elektryczne. Być może z czasem uda się nam dowiedzieć jaka to była maszyna. Może nawet od Państwa uzyskamy tu jakąś podpowiedź?

Mamy lokomobilę !

      Po naszych „Urodzinach Silnika” zostało wiele zdjęć, filmów i przede wszystkim wiele niezapomnianych wrażeń. Mamy także jedną szczególną pamiątkę, która obecnie stanowi element naszej ekspozycji. Mowa tu o muralu wykonanym w trakcie imprezy przez pana Marka Szatkowskiego. Przedstawiający maszynę parową obraz powstawał zatem nie w zaciszu pracowni, ale pod bacznym okiem i ciągłym zainteresowaniem uczestników wydarzenia. W tym miejscu pragniemy serdecznie podziękować panu Markowi za jego pracę i nieoceniony wkład w upamiętnienie „Urodzin Silnika”

„Triumph”

       Silnik, który chcemy dziś Państwu zaprezentować wydawałoby się ma angielskie pochodzenie. Nic bardziej mylnego. Producent tej maszyny nie ma nic wspólnego ani z angielską marką motocyklową ani ze słynnym producentem bielizny, natomiast z całą pewnością jednostka ta jest eksportową odmianą czeskich silników „Slavia”. Uratowany niegdyś przed zezłomowaniem i odpowiednio zabezpieczony przestał przez ostanie kilkanaście lub więcej lat w ogrodzie pasjonata i kolekcjonera, który jednak z braku czasu i z powodu innych okoliczności postanowił się z nim rozstać. Podstawowym jednak argumentem przemawiającym za rozstaniem się z „Triumphem” było to, że trafi on do Konieczkowej do naszych muzealnych zbiorów i przy okazji dostanie nowe życie. Panu Wiesławowi, bo o nim mowa bardzo dziękujemy za taką postawę i jednocześnie na stałe już zaliczamy go do przyjaciół Muzeum Silników. Załączone zdjęcia przedstawiają silnik w dniu transportu, za jakiś czas przedstawimy dalsze losy maszyny.

Niezwykli ludzie na „Urodzinach Silnika”

      Wzorem poprzednich edycji tegoroczne „Urodziny Silnika” będą okazją do spotkania niezwykłych ludzi. Dziś zaprezentujemy sylwetkę pierwszego z naszych gości. Jest nim dr. inżynier, profesor Politechniki Lubelskiej i specjalista w zakresie inżynierii materiałowej pan Leszek Gardyński. Nasz tegoroczny gość jest osobą znaną w świecie pasjonatów motoryzacji i techniki przede wszystkim za sprawą niezwykłych konstrukcji jakich jest autorem. Wśród wielu oryginalnych i niepowtarzalnych pojazdów ze stajni profesora są między innymi: trenażer czołgowy, Syrena na gąsienicach czy Żuk 6X6. Prezentowane w czasie różnych wydarzeń i wystaw konstrukcje zawsze przyciągają rzesze ciekawskich i zainteresowanych. Podobnie zapewne będzie i na „Urodzinach Silnika”, ponieważ do Konieczkowej 27 lipca pan Leszek na pewno ze sobą coś zabierze.

Coś w sam raz do naszego, mocno zabytkowego warsztatu

    Ekspozycja w naszym stylizowanym warsztacie powiększyła się ostatnio o jedno zabytkowe urządzenie. Jest nim kompresor znanego amerykańskiego producenta- United States Air Compressor Company. Fabryka kompresorów w Cleveland w Ohio została założona jeszcze w 1916 roku. Z jakiego roku jest nasz nowy eksponat na ten moment nie jesteśmy w stanie powiedzieć. Za to z największą przyjemnością zdradzimy, że został on nam podarowany przez pana Andrzeja Mizgałę z Przemyśla. Dziękujemy serdecznie naszemu darczyńcy, a Państwu w najbliższym czasie przybliżymy niezwykle interesującą historię związaną z miejscem odnalezienia kompresora.

 

Pierwszy solenizant

       Już od jakiegoś czasu myślimy o tegorocznym solenizancie, któremu w tym roku poświęcimy imprezę „Urodziny silnika”. Wszystko wskazuje jednak na to, że solenizantów tym razem będzie dwóch. Jeden z naszych największych silników Linke- Hoffmann- Werke świętował będzie bowiem 90-tą rocznicę swego powstania i to jego spróbujemy ożywić, a w zbiorach naszych kolegów Leszka i Andrzeja cierpliwie czeka jeszcze jedna zacna maszyna, której w tym roku „stuknie” 110 lat i którą też warto by było przedstawić. Czy nasze plany wypalą okaże się ostatecznie na „Urodzinach”, ale zapewniamy- my już zabraliśmy się do roboty.