Sporo się działo !

                  Niemal dokładnie rok temu wraz z ekipą TVP wydobywaliśmy zakopanego przy młynie w Błażowej Deutza. Dziś by uczcić tę rocznicę przeprowadziliśmy kolejną akcję w Nowej Wsi niedaleko Czudca (Podkarpacie) .Już pierwsze zdjęcie zdradza, że i tym razem swą obecnością zaszczycił nas pan Adam Sikorski wraz z zespołem TVP. Celowo na razie nie zdradzamy szczegółów wydarzenia, przyjdzie na nie czas po planowanej na połowę listopada telewizyjnej premierze kolejnego odcinka „Było, nie minęło”-oczywiście z naszym udziałem.

 

 

 

Okładka już jest !!!

          W tym tygodniu nasza książka powinna trafić do druku, dziś zatem jest dobry moment na to by zaprezentować jej okładkę. Tekst z ostatniej strony na razie jest przykładowy, finalnie w tym miejscu znajdzie się krótka recenzja dr Jana Tarczyńskiego o czym już informowaliśmy.

 

Laurin & Klement ?

          

          Nadszedł  czas naszej kolejnej silnikowej premiery.Od dnia pozyskania przedstawianego dziś silnika minęło już sporo czasu, czekał on jednak na swoją kolej, a my widząc, że obiekt ten spowity jest gęstą mgłą tajemnicy mieliśmy nadzieje, że podczas oczekiwania mgła ta nieco opadnie. Niewiele się jednak zmieniło i wokół naszego motoru nadal jest wiele niewiadomych. Na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobnym jest to, że jest to silnik produkcji czeskiej, legendarnej fabryki Laurin & Klement wykonany według patentu „Brons”
Jeżeli nasze przypuszczenia okażą się prawdziwe- będzie to kolejny nasz silnik z obszaru i okresu Austro-Węgier. Co o tym sądzicie? zapraszamy do dyskusji.               
 
 

 

 

 

 

 

 

„POLSKIE SILNIKI STACJONARNE” – Ostatnie szlify.

                     

         Dziś gdy trwają jeszcze ostatnie prace nad naszą książką (korekta) zdradzamy kolejne szczegóły: Ostateczny tytuł albumu będzie brzmiał „POLSKIE SILNIKI STACJONARNE I ICH PRODUCENCI W XIX I XX WIEKU”. Ten liczący 176 stron i w pełni kolorowy album będzie miał twardą okładkę i rozmiar A4. Rzutem na taśmę znajdą się w nim jeszcze dwa kolejne modele polskich silników. Tym samym część katalogowa pracy liczyć będzie 58 egzemplarzy różnych silników polskich marek.
Miło nam także zakomunikować, że recenzentem naszej książki będzie znana i ceniona w dziedzinie historii techniki postać. Osobą tą jest dr Jan Tarczyński -autor wielu książek i publikacji poświęconych przede wszystkim motoryzacji i wojskowości a obecnie dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej w Warszawie. Jego opinia lub jej część (tzw Blurb) znajdzie się na końcu naszej pracy.
 
 

 

 

Kolejna pompa wodna!

             Lowe Wasserknecht- tak najprawdopodobniej nazywa się nasza kolejna pompa wodna. Pompa ta jest produktem niemieckim i z Niemiec właśnie została do nas przywieziona. To w pełni sprawne technicznie urządzenie podarował nam tym razem pan Kazimierz. Warto dodać że pan Kazimierz od samego początku jest związany z Fundacją Muzeum Silników Stacjonarnych i jako doświadczony działacz i pasjonat służy nam nie tylko swoją radą i wspomnianym doświadczeniem ale także jak widać czynnie pomaga w naszej działalności.

 

 

 

 

 

Najstarszy wóz strażacki w Konieczkowej.

              Naszym zwiedzającym udostępniamy pomieszczenie, w którym kiedyś znajdował się skład paliw Kółka Rolniczego a obecnie ulokowana jest wystawa pamiątek strażackich. Najciekawszą z tych pamiątek jest konny wóz strażacki, będący niegdyś głównym wozem bojowym OSP w Konieczkowej. Wóz ten pochodzący najprawdopodobniej jeszcze z okresu dwudziestolecia międzywojennego po II wojnie światowej został nieco zmodyfikowany (między innymi zamontowano ogumione koła oraz zmieniono zaczep na ciągnikowy) i przystosowany do przewozu motopompy gaśniczej pochodzącej z Wytwórni Sprzętu Mechanicznego WSM Bielsko.     

 

 

 

 

 

Langen&Wolf czII

               Jakiś czas temu obiecaliśmy więcej materiałów dotyczących jednego z ciekawszych naszych silników czyli Langen&Wolf. Dziś dotrzymując słowa zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z dnia pozyskania i akcji transportu tego silnika. Pośród tych zdjęć są także takie, które przedstawiają nasz silnik w otoczeniu w jakim spędził ostatnie kilkadziesiąt lat.

 

 

 

Do nauki i do zabawy!

              Zdecydowanie rozrasta się nam kącik z modelami i przekrojami. Miniaturowe silniki i maszyny cieszą się szczególnym zainteresowaniem naszych najmłodszych zwiedzających, którzy poprzez zabawę niejednokrotnie uczą się budowy i zasad działania tych konstrukcji. W ostatnim czasie w naszym zbiorze „miniaturek ” pojawił się model silnika elektrycznego, model sprzęgła oraz model podwozia samochodowego podarowane nam przez pana Kazimierza- przyjaciela i częstego gościa Muzeum Silników.

 

 

 

 

 

 

Coś do naszego warsztatu

            

         Jedno z naszych pomieszczeń zajmuje warsztat z oryginalnym wiekowym wyposażeniem. Można w nim zobaczyć między innymi klucze i narzędzia służące przed laty do napraw a także maszyny. Jedną z takich maszyn jest od niedawna zabytkowa szlifierka Schuchard & Schütte. Ciężka i solidna to maszyna, której wiek spokojnie datować można na około 100 lat. Sama Spółka Schuchard & Schütte zajmowała się w początkowej fazie swej działalności sprzedażą sprowadzanych do Niemiec z USA maszyn. Szczególnie znana była z obrabiarek, na których sprzedaż firma niemiecka miała nawet wyłączność. Na naszej szlifierce jest wyraźny odlew nazwy firmy, więc jest to już zapewne jej własny produkt.
        Szlifierka przed laty wchodziła w skład wyposażenia jakiegoś warsztatu w Łańcucie w województwie Podkarpackim. Zdjęcia przedstawiają transport w dniu pozyskania maszyny.
 
  

 

Perła w koronie !

             Przedstawiamy dziś niezwykły silnik -prawdziwą perłę kolekcjonerską i obiekt, który wyraźnie wzbogacił naszą ekspozycję. Langen&Wolf to jedna z najstarszych o ile nie najstarsza austriacka firma produkująca spalinowe silniki stacjonarne. Mieszczące się początkowo w Wiedniu zakłady miały w swej bogatej historii również filie w Budapeszcie i w Mediolanie. Dość powiedzieć, że producent ten jako jeden z pierwszych wykupił licencje na produkcje nowo wynalezionego przez Nicoalausa Augusta Otto silnika czterosuwowego, czyli pracującego w tzw. systemie OTTO. W kolejnych latach jako jeden z pierwszych rozpoczął także produkcje nowego wynalazku jakim były pod koniec XIX wieku silniki diesla.
Silnik Langen&Wolf, któremu dziś poświęcamy należną uwagę jest obiektem szczególnym. Zbudowany najprawdopodobniej w ostatnich latach wspomnianego już XIX wieku jest konstrukcją obecnie niespotykaną, gdyż praca jego tłoka odbywa się w przeciwnym do znanego obecnie kierunku (tłok nurkuje) a koło zamachowe i wał umiejscowione są na szczycie tej konstrukcji. Dziś nietypowo także zamieszczamy zdjęcia silnika , który wcześniej przeszedł już sporo zabiegów- w kolejnych przedstawimy fotorelację z dnia zakupu i transportu a także z postępów dalszych prac.