Noc Muzeów !

            Za kilka dni Europejska Noc Muzeów. Mimo, że sami szerzej nie włączamy się w tą akcję zachęcamy do udziału w różnych wydarzeniach organizowanych przez inne instytucje. Dziś polecamy Noc Muzeów w Pilźnie, gdzie główną, ale nie jedyną atrakcją, będzie otwarcie wystawy „Kołem się toczy”. Wystawa ta prezentuje bogatą i różnorodną kolekcję poświęconą historii roweru. Kolekcja ta należy do naszego kolegi Pawła Dziedzica. Zapraszamy w imieniu organizatorów.

     

      

„Czerwony Progres”

   

Dziś, gdy oczy całego świata skierowane są na wschód, my również z niepokojem spoglądamy w tamtą stronę. Wielu z naszych zwiedzających i znajomych to mieszkańcy Ukrainy dlatego też solidaryzujemy się z nimi w tych tragicznych chwilach.
Nie zapominając jednak o swej statutowej działalności staramy się realizować obrane cele. Wśród celów tych jest praca nad naszą nową książką poświęconą silnikom użytkowanym na Ziemiach Polskich.
Jednym z takich silników, które pojawią się na kartach naszej publikacji jest „Czerwony Progres” z około 1934 roku zbudowany właśnie we wschodniej Ukrainie czyli w miejscu gdzie dziś trwają najcięższe walki. Silnik znajduje się w zbiorach Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu a autorem zdjęć jest Artur Warchala.
 

Druga nasza książka.

  

    Rozpoczynamy prace nad kolejną publikacją książkową poświęconą stacjonarnym silnikom spalinowym. Tym razem w książce tej czytelnik znajdzie wszystko na temat silników stacjonarnych zagranicznych producentów, jakie przez lata wykorzystywane były między innymi w polskim przemyśle i rolnictwie. Oprócz Grzegorza Smeli i Andrzeja Zwierniaka w redakcji tej publikacji znajdzie się Marek Wiśniewski (kustosz działu techniki rolniczej Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu).
O postępach w pracy będziemy informować na bieżąco a dziś zwracamy się z prośbą i jednocześnie apelem. Jeżeli są Państwo w posiadaniu zabytkowego silnika stacjonarnego, starych fotografii, reklam i innych materiałów i chcą się Państwo włączyć w nasz projekt prosimy o kontakt.
 

Muzeum Silników w publikacji Uniwersytetu Rzeszowskiego

  

Nasze zbiory i nasza działalność wzbudzają coraz to większe zainteresowanie środowisk naukowych. Wyrazem tego są chociażby częste wizyty pracowników uczelni w naszym muzeum, a także nawiązywana szersza współpraca. Muzeum Silników stacjonarnych znalazło się także w przygotowanej przez Koło Naukowe Studentów Muzeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego publikacji poświęconej niepaństwowym muzeom na Podkarpaciu. Praca ta pod redakcją naukową dr hab. Grażyny Stojak składa się między innymi z kilku niezwykle ciekawych artykułów poświęconym różnym jednostkom muzealnym Podkarpacia.. Jeden z nich autorstwa Jakuba Pisarka zapoznaje czytelników z Muzeum Silników Stacjonarnych i Techniki Rolniczej w Konieczkowej. Doceniając rzetelne i wnikliwe podejście do tematu składamy panu Jakubowi nasze podziękowania.
Pan Jakub nie jest jedynym studentem muzeologii który realizując swe obowiązki odwiedził nasze progi. Pozdrawiamy również panią Dominikę, która niedawno odbywała u nas swą praktykę studencką.

Kolejny zabytek techniki z kamienicy Solidarnośći

  Wokół silnika wydobytego przez nas z piwnic Kamienicy Solidarności w Krośnie sporo się już działo w związku z tym sporo o nim pisaliśmy. Do tej pory nie pochwaliliśmy się jednak drugim podarowanym nam wówczas przez NSSZ Solidarność zabytkowym przedmiotem, dziś to zatem czynimy: Silnik jak już wiadomo współpracował z pompą tłoczącą wodę do zbiornika umieszczonego na strychu, oprócz tego napędzał prądnicę dającą prąd kamienicy. Po samej prądnicy w krośnieńskiej piwnicy zachował się tylko postument i resztki instalacji, wspomniana zaś pompa (mimo, że niekompletna) przetrwała. Podczas wiosennej akcji wydobywczej oprócz silnika zatem światło dzienne ujrzała także pompa, która natychmiast zasiliła nasze zbiory. Początkowo nie było czasu na bliższe oględziny, ale gdy kurz „bitewny” nieco opadł przedmiot ten odsłonił część swych sekretów. Dziś wiemy już, że pompa ta, to produkt znanej niemieckiej marki Garvens założonej w Hanowerze i rozwiniętej przez Wilhelma Garvensa. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że firma ta miała swój odział w austriackim Wiedniu i to właśnie z tego oddziału zaopatrywała kraje Monarchii Austro-Węgierskiej można z dużą dozą pewności przyjąć, że nasza pompa do Krosna przywędrowała właśnie z Wiednia.

Karol Ochsner i Syn – historia, która nadal się pisze.

     

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek, spośród zakładów przemysłowych działających w południowej Polsce przed II Wojną Światową była „Karol Ochsner i Syn”. Tą mieszczącą się wówczas w Bielsku firmę przywoływaliśmy już wielokrotnie a także poświęciliśmy jej jeden z rozdziałów książki o polskich silnikach stacjonarnych. Wówczas nie mieliśmy nawet pojęcia, że historia tej marki nie tylko się nie skończyła, ale trwa nadal i być może nawet właśnie zatacza koło.
Mieliśmy przyjemność gościć w naszym muzeum pana Sebastiana Bełzowskiego- dyrektora do spraw eksportu mieszczącej się w austriackim Linzu firmy Ochsner, będącej znanym producentem pomp ciepła. Powodem wizyty pana Sebastiana u nas były przede wszystkim nasze niezwykłe eksponaty (silniki K.O.S).
Jak się okazuje firma Ochsner prowadzona obecnie przez Karla Ochsnera (potomka Karola Ochsnera) nawiązując również do swej polskiej przeszłości w 2022 roku będzie świętować swe 150-te urodziny. Rozpoczęły się zatem poszukiwania wszystkiego, co związane jest z historią zakładów. Jak ważny w tym wypadku jest nasz album z rozdziałem poświęconym firmie, chyba nie musimy nikogo przekonywać.
 

 

Niezwykły transport!

       

    W naszej kilkuletniej już działalności sporo było widowiskowych akcji i transportów silników i maszyn. Jedną z takich szczególnych operacji chcemy dziś Państwu przybliżyć w formie fotorelacji.
Główni bohaterowie tej relacji to Andrzej i Leszek Zwierniak, oraz trzy duże silniki z ich zbiorów. Korzystając z okazji podziękowania ślemy w kierunku firmy transportowej Dartech oraz pana Dariusza z Konieczkowej operatora sprzętu ciężkiego.
 

Mural Arkadiusza Andrejkowa

     Na jednej ze ścian budynku Muzeum Silników pojawił się ostatnio mural Arkadiusza Andrejkowa, znanego artysty malarza. Inspiracją do obrazu była archiwalna fotografia pochodząca ze zbiorów muzeum. Przedstawia jeden z najbardziej rozpoznawalnych starych ciągników produkcji niemieckiej Lanz Bulldog. Tego typu traktor pracował na polach całej Polski (również na Podkarpaciu i w samej Konieczkowej). Wydatnie przyczyniły się do odbudowy zniszczonego po wojnie kraju. Po zakończeniu II Wojny Światowej ciągniki te ze względu na prostotę konstrukcji i łatwość odwzorowania były często kopiowane. Taka kopia ciągnika Lanz powstawała również w Polsce, w warszawskich zakładach Ursusa. Ciągnik ten nosił oznaczenia Ursus C45. Traktor widoczny na zdjęciu to najprawdopodobniej Lanz HN-3, zbudowany około 1936 roku. Charakterystyczną cechą wszystkich tych ciągników było to, że ich silniki należały do rodziny średnioprężnych i pracowały w obiegu dwusuwowym. Do ich uruchomienia niezbędne zaś było podgrzanie tzw. gruszy żarowej umieszczonej w głowicy.