Verbrennungskraftmaschinen

Verbrennungskraftmaschinen to słowo zaczerpnięte z języka ka niemieckiego oznacza silniki spalinowe. Taki też tytuł ma nasza nowa pozycja książkowa, której autorem jest Hugo Guldner. Wydanie , które posiadamy pochodzi z roku 1921.
Praca ta ma około 800 stron i mimo że jest w języku niemieckim stanowi dla nas cenne źródło wiedzy o silnikach z końca XIX i początku XX wieku.

 

 

 

„Zielona dynia”

Właśnie z zieloną dynią najczęściej kojarzy się się naszym zwiedzającym kultowy angielski silnik Wolseley WD8, który od kilku tygodni na stałe zagościł w naszym muzeum.
Silniczek po wyprodukowaniu wyjechał do Niemiec by tam pełnić swą służbę a niejako na zasłużoną emeryturę został sprowadzony do Polski. Nasz Wolseley jest sprawny, ale jako emeryt większej pracy wykonywał już nie będzie. Ma tylko cieszyć oko swym fantastycznym wyglądem oraz czas od czasu zrobić troszkę dymu i hałasu 🙂

 

Kolejny silnik Slavia!

Do niedawna w naszej muzealnej ekspozycji można było znaleźć tylko jeden silnik z pod szyldu Slavia. Dziś jednak prezentujemy kolejną naszą zdobycz, którą jest Slavia 3HP. Nasz nowy silnik niestety nie jest kompletny, czeka nas zatem sporo pracy.
Poniżej zdjęcia naszej Slavii oraz zdjęcie poglądowe obrazujące jak w całości wyglądała ta sympatyczna maszyna 

 

Operacja Deutz MIH odcinek 2

Operacja Deutz MIH odcinek 2

Kilka dni temu zamieściliśmy zdjęcia z jesiennej akcji zakupu młyńskiego silnika Deutz MIH 436. Niestety silnik ten to nie lada wyzwanie o czym za chwile się przekonacie. Nabyty przez naszego kolegę Darka silnik ma za sobą dosyć trudną historię.
Kilkanaście lat temu pewien pasjonat staroci w ostatniej chwili uratował go przed hutą, kupując go na skupie złomu. Niestety silnik był już bez koła zamachowego i z obciętym wałem. „Fachowcom” od złomu niechciało się zdejmować koła z wału więc odpalili palnik i odcięli wał razem z kołem. Nasz znajomy kupił zatem już silnik bez koła zamachowego(prawdopodobnie zostało przetopione na żyletki) oraz z bezpowrotnie zniszczonym wałem. Sprawa zatem trudna, niemalże niemożliwa.
Dzisiejsza operacja jednak jest dowodem na to że „silnikowcy” łatwo się nie poddają  Poniżej zamieszczone zdjęcia obrazują miejsce znalezienia i transport koła zamachowego wraz z wałem do silnika MIH. Mamy nadzieję ( nadzieję a nie pewność) że to dokładnie takie części jakie nam potrzeba. Na zdjęciach nie ma koła pasowego, ale to też udało nam się pozyskać  – Grzegorz Smela

 

Akcja Deutz MIH

Dziś prezentujemy kilka zdjęć z akcji jaka była naszym udziałem w minionym roku. Sprawa dotyczy transportu zakupionego młyńskiego Deutza serii MIH. Silnik kupiony przez kolegę Darka (przyjaciela naszego muzeum) po skompletowaniu i uruchomieniu będzie pokazywany na wystawach i być może również eksponowany u nas. Więcej szczegółów o silniku i jego stanie już wkrótce.